niedziela, 8 marca 2015

My way of parka


parka - Zara, jeans - Zara, blouse - Zara, sunnies - Carry, bag - Mango, shoes - Deichmann

Weekend minął mi bardzo szybko i pracowicie. Może nie do końca tak jak sobie to zaplanowałam ale już dawno zorientowałam się, że przy dwójce dzieci plany nie zawsze da się zrealizować. W zasadzie zawsze wtedy gdy mam ściśle określone cele jak na złość, któreś z dzieci zaczyna chorować. Jakby chciało powiedzieć: zapominasz kto tu rządzi! A więc w ten weekend u mnie było podobnie:)  
Podobno każda szanująca się fashionistka powinna mieć w swej szafie parkę. Być może. Chcę tylko powiedzieć, że dzięki niej czuję się komfortowo i wygodnie a przy tym, hm, stylowo:). Mój egzemplarz, dostępny teraz w sklepach, ma podpiętą kamizelkę, dzięki której jest mi teraz ciepło. Kaptur też jest ocieplony a futerko można odpiąć. Mam wrażenie, że materiał jest stosunkowo odporny na trudy życia więc istnieje szansa długiej współpracy.

Życzę Wam dobrego tygodnia!


 The weekend passed quickly and very busy. Maybe not quite as I had planned but it has long since realized that with two children plans can not always be achieved. In fact, every time when I have a very specific targets, one of the children becomes ill. As if to say, you forget who's boss! So this weekend was the same :)
Apparently, every self-respecting fashionist should have in her closet parka. Perhaps. I just want to say thanks to her I feel comfortable and at the same time, um, stylish :). My copy, available now in stores, has hooked up vest, through which heat is me now. It is insulated hood and detachable fur. I have the impression that the material is relatively resistant to the hardships of life so there is a chance a long collaboration.

I wish you a good week!










2 komentarze: